5 sygnałów, że Twoja firma potrzebuje programu lojalnościowego (i jak go zacząć) | Passtastic Blog

5 sygnałów, że Twoja firma potrzebuje programu lojalnościowego (i jak go zacząć)

5 symptomów, że Twoja firma potrzebuje programu lojalnościowego i jak zacząć Znasz tych klientów, których widujesz prawie codziennie? Tych, którzy rozświetlają ...

Bohdan
Bohdan
·
5 sygnałów, że Twoja firma potrzebuje programu lojalnościowego (i jak go zacząć)
8 min read

5 symptomów, że Twoja firma potrzebuje programu lojalnościowego (i jak zacząć)

Znasz tych klientów, których widujesz prawie codziennie? Tych, którzy rozświetlają się, gdy przekraczają próg, rozmawiają o weekendzie i naprawdę wydają się cieszyć, że tu są?

A teraz pomyśl: kiedy ostatnio ich widziałeś?

Jeśli nie pamiętasz, nie jesteś sam. Właściciele małych firm na całym świecie zauważają, jak ich stali klienci powoli odchodzą, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Dobra wiadomość? Zwykle powód jest prosty, a rozwiązanie jeszcze prostsze.

Oto pięć znaków, że Twoja firma może skorzystać na programie lojalnościowym – jeśli którykolwiek z nich brzmi znajomo, pokażemy Ci, jak zacząć.

Objaw #1: Widujesz dużo nowych twarzy, ale nie wracają

Problem

Twoja firma jest zajęta. Codziennie przychodzą nowi klienci. Kasa dzwoni, zamówienia są realizowane, wszyscy wydają się zadowoleni. Ale gdy przyjdziesz w przyszłym tygodniu, nie rozpoznajesz nikogo.

To jest problem „dziurawego wiadra”. Pracujesz nad napełnieniem swojego wiadra klientów, ale ma ono dziury na dnie. Bez względu na to, ile wlejesz wody, poziom się nie podnosi.

Dlaczego tak się dzieje

Pomyśl o swoich własnych nawykach. Kiedy próbujesz nowej restauracji lub kawiarni, co sprawia, że wracasz? Zwykle jest to wygoda, wyjątkowa obsługa lub jakiś rodzaj zachęty. Bez tego ludzie po prostu zapominają.

Twoi nowi klienci nie unikają Cię celowo. Po prostu żyją swoim zabieganym życiem i jeśli nic im nie przypomni o Twojej firmie, naturalnie wybiorą to, co jest najwygodniejsze lub najłatwiej dostępne.

Co Cię to kosztuje

Powiedzmy, że klient mógłby odwiedzać Twoją kawiarnię 50 razy w roku, wydając za każdym razem 6 dolarów. To 300 dolarów potencjalnego dochodu na klienta. Jeśli tylko 20% nowych klientów wraca, tracisz 240 dolarów na osobę, która odwiedziła Cię tylko raz.

Jeśli masz 100 nowych klientów miesięcznie, to potencjalnie 24 000 dolarów utraconego przychodu tylko od osób, które już wiedzą, że lubią Twoje miejsce.

Objaw #2: Słyszysz "Ciagle mam zamiar tu wrócić"

Historia, którą zna każdy właściciel firmy

Spotykasz klienta w sklepie spożywczym. Jego twarz rozjaśnia się: „O, hej! Ciągle mam zamiar wrócić do waszego miejsca. Bardzo mi się tam podobało! Po prostu... wiesz, jak to jest.”

Uśmiechasz się i kiwasz głową, ale w środku myślisz: jeśli Ci się podobało, to czemu nie widziałem Cię przez ostatnie trzy miesiące?

Prawdziwy problem

Twoi klienci nie kłamią, mówiąc, że im się podobało. Problem w tym, że „mam zamiar wrócić” nie oznacza automatycznie, że wrócą. Ludzie potrzebują delikatnego przypomnienia.

Pomyśl o swoim życiu. Do ilu restauracji masz zamiar wrócić, ale tego nie robisz? Ile lokalnych sklepów zapomniałeś, bo po prostu nie utrzymują kontaktu?

Czego brakuje

Duże sieci to rozumieją. Wysyłają maile, powiadomienia w aplikacjach i SMS-y. Organizują promocje i oferty limitowane w czasie. Utrzymują kontakt z klientami między wizytami.

Większość małych firm nie ma takiego systemu marketingowego. Dlatego nawet ich najwierniejsi klienci stopniowo zaczynają o nich zapominać.

Objaw #3: Nie masz żadnych danych o klientach

Pytania, na które nie potrafisz odpowiedzieć

Quiz: Kto jest Twoim najlepszym klientem? Kiedy ludzie zwykle wracają po raz drugi? Którzy klienci dawno nie byli i mogą odchodzić?

Jeśli jesteś jak większość właścicieli małych firm, nie potrafisz odpowiedzieć na te pytania na podstawie danych. Masz może przeczucia lub pamiętasz kilka twarzy stałych klientów, ale nie znasz pełnego obrazu.

Dlaczego to ma znaczenie

Wyobraź sobie, że wiesz, że nowi klienci, którzy nie wracają w ciągu dwóch tygodni, rzadko kiedykolwiek wracają. Możesz wtedy skupić się na tym najważniejszym dwutygodniowym okresie.

Albo gdybyś odkrył, że Twoi najlepsi klienci odwiedzają Cię w czwartki, a Ty organizowałeś promocje we wtorki? Mógłbyś zmienić marketing na dni, kiedy faktycznie przychodzą.

Gra w zgadywanie

Bez danych o klientach każda decyzja to zgadywanka. Nie wiesz, które promocje działają, na których klientów się skupić ani kiedy stracisz ważnego klienta.

To jak nawigowanie bez mapy. Może w końcu dotrzesz do celu, ale stracisz dużo czasu i pieniędzy po drodze.

Objaw #4: Rabaty to Twoja główna strategia pozyskiwania klientów

Pułapka rabatów

Gdy interes zwalnia, co robisz najpierw? Jeśli jesteś jak większość właścicieli, myślisz: „Zróbmy wyprzedaż.”

10% zniżki w tym tygodniu. Kup jeden, drugi gratis w przyszłym miesiącu. Błyskawiczne promocje, gdy jest naprawdę cicho.

Problem w tym, że ta metoda uczy klientów, by pojawiali się tylko wtedy, gdy coś jest prawie za darmo.

Błędne koło

Robisz promocję 20% taniej. Klienci napływają. Sprzedaż rośnie. Czujesz się świetnie... aż promocja się kończy. Wtedy biznes spada poniżej poziomu sprzed promocji, bo regularne ceny wydają się drogie w porównaniu do rabatu.

Więc organizujesz kolejną promocję. Tym razem musi być większa, by osiągn��ć ten sam efekt. 25% zniżki. Potem 30%. Zanim się zorientujesz, konkurujesz tylko ceną, a marża zysku maleje.

Czego brakuje firmom skupionym na rabatach

Rabaty przyciągają łowców okazji, a nie lojalnych klientów. Ludzie, którzy kupują tylko na promocjach, odejdą do lepszej oferty gdzie indziej.

Tymczasem prawdziwi, lojalni klienci – ci, którzy zapłacą pełną cenę, bo cenią to, co oferujesz – zaczynają się czuć głupio, że nie czekają na kolejny wyprzedażowy moment.

Objaw #5: Duże sieci zabierają Ci klientów

Nierówna walka

Twoja lokalna kawiarnia robi lepszą kawę niż Starbucks. Twoja sąsiedzka restauracja ma więcej charakteru niż Applebee's. Twój butik oferuje bardziej osobistą obsługę niż Target.

To dlaczego ludzie wybierają jednak sieciówki?

Jedno słowo: nagrody.

Psychologia punktów

Kiedy ktoś ma 8 z 10 pieczątek na karcie Starbucks, gdzie myślisz, że kupi kolejną kawę? Nawet jeśli woli Twoje miejsce, to ukończenie karty przyciąga go do sieciówki.

To nie chodzi o pieniądze. Darmowa kawa co 10 wizyt to może 10% rabatu. Chodzi o poczucie postępu, satysfakcję z ukończenia czegoś i fakt docenienia lojalności.

Przewaga sieci

Duże firmy wydają miliony na programy lojalnościowe, bo one działają. Mają aplikacje, zaawansowane śledzenie, spersonalizowane oferty i wielopoziomowe systemy nagród.

Jako mała firma nie możesz konkurować pod względem skomplikowania. Ale nie musisz. Potrzebujesz czegoś, co doceni lojalność klientów i da im powód, by wybrać Ciebie zamiast anonimowej sieciówki.

Rozwiązanie: jak zacząć właściwie

Jeśli którykolwiek z tych objawów brzmi znajomo, dobra wiadomość jest taka: programy lojalnościowe działają w małych firmach. A często nawet lepiej niż w dużych sieciach, bo możesz zaoferować coś, czego korporacje nie mają – prawdziwe, osobiste relacje.

Ale zanim zaczniesz planować skomplikowany system punktów i poziomów, uprość to.

Co naprawdę się liczy

Twój program lojalnościowy potrzebuje trzech rzeczy:

  1. 1Łatwy dla klientów – nie powinni musieć niczego ściągać, zapamiętywać haseł ani nosić dodatkowych kart
  1. 1Prosty dla Ciebie – nie musisz zatrudniać nikogo nowego ani uczyć się trudnego oprogramowania
  1. 1Naprawdę motywujący – korzyść powinna być na tyle istotna, żeby zmienić zachowanie

To wszystko. Reszta to tylko dodatki.

Krok 1: Wybierz typ programu

Karty z pieczątkami świetnie sprawdzą się, jeśli klienci zwykle kupują to samo. Kawiarnie, piekarnie, myjnie samochodowe. „Kup 9 kaw, 10-ta gratis” jest proste i skuteczne.

Systemy punktowe działają lepiej, gdy ludzie wydają różne kwoty. Restauracje, sklepy, usługi. „Zarabiaj 1 punkt za każde wydane złotówki, wymień 100 punktów na 10 zł rabatu.”

Korzyści członkowskie pasuj�� do stałych relacji. Siłownie, salony, usługi profesjonalne. „Członkowie mają 10% zniżki na wszystkie usługi” lub „Darmowa konsultacja co 6 miesięcy.”

Nie komplikuj. Wybierz ten, który najlepiej pasuje do Twojej firmy.

Krok 2: Wybierz sensowną nagrodę

Nagroda powinna być na tyle wartościowa, by klient się nią przejmował, ale nie na tyle droga, by zaszkodzić Twojemu biznesowi.

Dobra zasada: celuj w coś, co warte jest około 10% tego, ile typowo wydaje klient. Jeśli zwykle wydaje 30 zł, nagroda za 3 zł będzie rozsądna.

Ale wartość to nie tylko pieniądze. Czasem najlepsze nagrody to coś, czego konkurencja nie może zaoferować:

  • Priorytetowa obsługa
  • Wcześniejszy dostęp do nowych produktów
  • Darmowa dostawa lub montaż
  • Konsultacje indywidualne
  • Wydarzenia tylko dla członków

Krok 3: Zrób to cyfrowo (najprościej jak się da)

Tu wielu właścicieli firm się gubi. Myślą, że muszą zbudować aplikację lub kupić drogie oprogramowanie.

Nie trzeba.

Najprostsze rozwiązanie to karty cyfrowe, które działają z Apple Wallet i Google Wallet – aplikacjami już na każdym smartfonie. Klienci skanują kod QR, dodają Twoją kartę do telefonu i gotowe.

Bez pobierania niczego nowego. Bez haseł. Bez dodatkowych aplikacji do zapamiętania.

Krok 4: Zacznij od prostego rozwiązania

Postaw kod QR na ladzie. Naucz swój zespół pytać: „Chcesz dołączyć do naszego programu lojalnościowego? Wystarczy, że zeskanujesz to swoim aparatem w telefonie.”

To wszystko. Bez skomplikowanych formularzy, bez zbierania maili na początek.

Czego spodziewać się w pierwszym miesiącu

Tydzień 1: Niektórzy klienci będą zainteresowani, inni sceptyczni. Około 20-30% osób zeskanuje kod. Nie martw się, jeśli na początku idzie wolno.

Tydzień 2: Zaczniesz widzieć powroty od członków programu. Mogą jeszcze nie chcieć korzystać z nagród, ale wracają.

Tydzień 3: Pierwsi klienci osiągną próg nagrody. Zrób z tego dużą sprawę. Świętuj razem z nimi. Zrób zdjęcie. Opublikuj w mediach społecznościowych.

Tydzień 4: Informacja zaczyna się rozprzestrzeniać. Klienci wspominają program znajomym. Zobaczysz, że ludzie będą o niego pytać.

Prawdziwy przykład

Maria prowadzi małą knajpkę w centrum miasta. Widziała dużo pracowników biurowych podczas lunchu, ale wydawało się, że chodzą po różnych restauracjach. Nikt nie zostawał stałym klientem.

Zaczęła prosty program z kartą pieczątkową: „Kup 8 lunchy, 9-ty gratis.”

W pierwszym miesiącu 40% jej klientów dołączyło do programu. W drugim miesiącu zauważyła te same twarze, które pojawiały się kilka razy w tygodniu. W trzecim miesiącu jej przychody z lunchu wzrosły o 25%, a miała już stałych klientów przychodzących niemal codziennie.

Najlepsze jest to, że stali klienci zaczęli przyprowadzać współpracowników. Jej wierni klienci zostali najlepszą reklamą.

Zrób coś w tym tygodniu

Szybka samoocena. Jeśli rozpoznajesz swoją firmę w 2 lub więcej z tych sytuacji, program lojalnościowy może naprawdę pomóc:

Jak zacząć

Gotowy, by spróbować? Technologia pozwala ustawić prosty, skuteczny program w około 10 minut. Bez żadnych umiejętności technicznych, bez kosztów na start i bez ryzyka.

Twoi klienci chcą być lojalni lokalnym firmom. Czekają tylko na to, aż dasz im system, który to ułatwia i nagradza.

Pytanie nie brzmi, czy programy lojalnościowe działają – działają. Pytanie brzmi: ile biznesu tracisz, czekając z rozpoczęciem?

Chcesz zobaczyć, jak proste to może być? Możesz stworzyć swoją pierwszą cyfrową kartę lojalnościową w kilka minut, bez żadnej technicznej konfiguracji czy miesięcznych opłat. Zacznij budować swój program już dziś i zobacz, jak łatwo jest zatrzymać lojalnych klientów.

Również w:enesdenlptukit

Gotowy, by zastąpić papierowe karty lojalnościowe?

Bez aplikacji dla klientów. Bez sprzętu. Skonfiguruj w 5 minut — Twój pierwszy klient może dołączyć już dziś.